Ponad Horyzontem

Ponad Horyzontem

Powstanie Wielkopolskie 1918–1919
Pow­stanie Wielkopol­skie Oczeki­wane przez wielu, dla wielu zaskaku­jące, ale najbardziej chy­ba dla Niem­ców, którzy w Poz­na­niu, w Wielkopolsce żyli już sobie jak we włas­nym kra­ju, w Prusiech. Pier­wsza woj­na świa­towa była tragedią dla Świa­ta. Dla...
Powstanie Wielkopolskie — Zdobycie Ławicy 06.01.1919 r. — wspomnienie
“…Dnia 4-go sty­cz­nia wiec­zorem zebrało się kilku zasłużonych ofi­cerów pod dowództwem ppor. Mieczysława Palucha w Guber­na­torstwie, dzisiejszej Komendzie Mias­ta, celem obrad nad zabraniem Ław­icy. Byli tam: ppor. Kopa, Zakrzews­ki, Ciążyńs­ki, Nieży­chows­ki, Maryńs­ki, Łak­ińs­ki, Jas­noch i...
Mieczysław Paluch — Człowiek, Powstaniec, Dowódca — Powstanie Wielkopolskie, Powstania Śląskie, Wyspa Wężów — film dokumentalny
1   http://o-nauce.pl/wp-content/uploads/2017/11/M_PALUCH_1080p.mp4   Mieczysław Paluch major Wojs­ka Pol­skiego – jeden z najważniejszych bohaterów Pow­stań Nar­o­dowych – Wielkopol­skiego i Śląs­kich ( urod­zony 10. grud­nia 1888 w Trzemżalu koło Trzemesz­na, zmarł 18. lip­ca 1942 na Wyspie...

Orzeł Biały” — wiersz Mikołaja Reja w zbiorach Tytusa hr. Działyńskiego

Tytus Dzi­ałyńs­ki (właś­ci­ciel Zamku w Kórniku, twór­ca — w tym miejs­cu — swo­jej Bib­lio­the­ca Patria) zostaw­ił tes­ta­ment swym bezpośred­nim spad­ko­bier­com — przykazanie kon­tyn­uowa­nia jego pra­cy – pom­naża­nia zbiorów. Zostaw­ił także istotne przesłanie dla nas – Polaków — piec­zołowicie wydrukowane w formie, zre­al­i­zowanych za jego życia wydawnict­wa. One miały swoisty dla niego charak­ter.

Tytus Dzi­ałyńs­ki — żyjąc w swoich cza­sach, szukał odpowiedzi na pytanie — jak to możli­we, że tak potężny naród, który stworzył tak specy­ficzną umysłowość kul­tur­ową — „braterst­wa ludzi wol­nych” upadł, mimo że swo­ją potęgę państ­wową oparł o najlep­szą i dziś, ideę Rzeczy-Pospo­litej wielu nar­o­dów.

Chci­ał, zbier­a­jąc doku­men­ty, po pier­wsze ocal­ić od zapom­nienia his­torię i dorobek pol­skiej kul­tu­ry w jej szes­nas­towiecznym, „zło­tym” prze­jaw­ie; po drugie, szukał źródeł upad­ku państ­wa i chci­ał pokazać je nam, jako prze­strogę. Nam, bo — mimo iż przyszło mu żyć w cza­sach, gdy Pol­s­ki nie było na mapie świa­ta, gdy zabor­cy z tym, co Pol­skie prowadzili walkę pro­gramową — wierzył, że naród o takiej kul­turze pow­stanie i będzie wol­ny, jak przeży­wamy to dzisi­aj.

Chci­ał też, by Naród nasz czer­pał z zalet, uczył się z wad, ale i mądroś­ci włas­nych przod­ków. By był dum­ny i nie zapom­ni­ał o cza­sach swej świet­noś­ci i by nie błądz­ił, lecz czy­tał ze swoich dziejów recep­tę na nowe państ­wo. By też w chwilach słaboś­ci tęsknił, za światem Pol­skiej potę­gi i chwały.

Poniżej prezen­tu­je­my ory­gi­nał i współczes­ną lit­er­ację wier­sza Mikoła­ja Reja “Orzeł Biały” z jego “Postyl­li”, wydanej po raz pier­wszy w 1560 roku w Krakowie, ze zbiorów Tytusa hr. Dzi­ałyńskiego zna­j­du­ją­cych się w Bib­liotece Kór­nick­iej PAN

Podziel się!
Tytus hr. Działyński — kapłan pozostałości Wielkiej Rzeczypospolitej
Łatwiej jest żyć, gdy człowiek urodzi się arystokratą, ale … czym lepsze urodzenie, tym większe obowiązki – zwłaszcza publiczne. Urodzić...
Czytaj dalej "Tytus hr. Działyński — kapłan pozostałości Wielkiej Rzeczypospolitej"
Powstanie Wielkopolskie — Zdobycie Ławicy 06.01.1919 r. — wspomnienie
"...Dnia 4-go stycznia wieczorem zebrało się kilku zasłużonych oficerów pod dowództwem ppor. Mieczysława Palucha w Gubernatorstwie, dzisiejszej Komendzie Miasta, celem...
Czytaj dalej "Powstanie Wielkopolskie — Zdobycie Ławicy 06.01.1919 r. — wspomnienie"
Przysięga Wojsk Wielkopolskich — 26.01.1919 roku
Powstanie Wielkopolskie 1918-1919 to seria inteligentnie wykorzystanych sytuacji, szczęśliwych zdarzeń i wielka odwaga Wielkopolan. W "telegraficznym skrócie": Zaczęło się masową...
Czytaj dalej "Przysięga Wojsk Wielkopolskich — 26.01.1919 roku"

Polska Kokarda Narodowa

 

W sym­bo­l­ice między­nar­o­dowej najważniejszym znakiem iden­ty­fiku­ją­cym państ­wo w gronie innych jest herb państ­wowy. Herb to znak utwor­zony z godła umieszc­zonego w polu tar­czy her­bowej.

Herbem Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej, mają­cym nazwę włas­ną – Orzeł Biały, jest od przeszło 700 lat wid­nieją­cy w polu czer­wonym wiz­erunek uko­ronowanego białego Orła ze zło­tym dziobem i szpon­a­mi. Taką samą rolę jak herb, pełni u nas godło, czyli Orzeł z her­bu Rzeczy­pospo­litej, przed­staw­iony sam, bez tar­czy. Znakiem równorzęd­nym, a dziś w sym­bo­l­ice między­nar­o­dowej nawet domin­u­ją­cym, jest fla­ga państ­wowa – określony zestaw barw wywiedzionych zwyk­le z her­bu państ­wowego.

Bar­wa­mi naszego państ­wa są biel i czer­wień. Ta ostat­nia win­na odpowiadać bar­wie cyno­bru, co spre­cy­zowano dopiero w 1927 r. Jako bar­wa nar­o­dowa dawniej częs­to wys­tępowała czer­wień ciem­niejsza – pąs, kar­mazyn i zbliżony do tego koloru ama­rant, co jeszcze dziś jest błęd­nie uważane za właś­ci­wy odcień pol­skiej czer­wieni. W poziomym układzie, w jakim nasze bar­wy wys­tępu­ją przede wszys­tkim na fladze państ­wowej, biel u góry odpowia­da bieli Orła, a czer­wień u dołu – czer­wieni pola her­bowego (tar­czy). Ustanowioną w 1919 r. pol­ską flagę państ­wową wykonu­je się zawsze z dwóch równych pasów.

Bar­wy mogą być prezen­towane także na innych znakach nar­o­dowych, np. na chorągiewkach. Wów­czas, w częś­ci swo­bod­nej (po prze­ci­wnej od drzew­ca), może być trójkątne wcię­cie na wzór dawnych pro­por­czyków z lanc ułańs­kich spop­u­lary­zowanych sukce­sa­mi jazdy pol­skiej w dobie wojen napoleońs­kich. Z kolei narami­enne opas­ki Armii Kra­jowej czy członków „Solidarności”z 1980 r. były tylko zestawem barw jak na fladze. O wiele starszym ukła­dem pol­skiej bieli i czer­wieni jest upinana z nich w koło kokar­da.

Kokar­da, której nazwa wywodzi się z języ­ka fran­cuskiego, pier­wot­nie była nos­zoną na nakryciu głowy ozdobą z pęku wstążek, co Fran­cuzi nazwali cocarde. W XVIII w. ułożona z białych wstążek już w koło, stała się na kapeluszach mundurowych znakiem przy­należnoś­ci państ­wowej. Przyjęła się w innych państ­wach i stąd w różnych językach jej nazwa brz­mi podob­nie: w języku włoskim coc­car­da, niemieckim Kokarde, ang­iel­skim cock­ade. Tak, jak u nas, także u Węgrów jest to kokár­da, tylko Szwedzi piszą kokard.

W Rzeczy­pospo­litej kokar­da pier­wot­nie też była biała, sym­bol­izu­jąc królewską zwierzch­ność władzy nad wojskiem. Pod koniec XVIII w. i w lat­ach Księst­wa Warsza­wskiego nos­zona na czap­kach bywała już biało-czer­wona, ale w Królest­wie Pol­skim stała się ponown­ie białą. Biało-czer­wona kokar­da nar­o­dowa sankcję usta­wową otrzy­mała dopiero w Pow­sta­niu Listopad­owym. Sejm 7 lutego 1831 r. wprowadz­ił kokardę dwubar­wną, odwołu­jąc się do przyjętego pow­stańczego her­bu Królest­wa Pol­skiego, przed­staw­ia­jącego w uko­ronowanej tar­czy dwudziel­nej w słup, tj. podzielonej pio­nowo, w czer­wonych polach białego Orła i białą Pogoń Litewską. Herb ten odzwier­cied­lał dwoma godła­mi obie częś­ci dawnej Rzeczy­pospo­litej. Był to pier­wszy przepis usta­la­ją­cy nasze biało-czer­wone bar­wy nar­o­dowe, towarzyszące nam nieod­mi­en­nie do dziś.

Biało-czer­wone kokardy nos­zono w kole­jnych pow­sta­ni­ach nar­o­dowych. W 1919 r. stały się na krótko ofic­jal­nym znakiem pow­stańczego wojs­ka w Wielkopolsce, a w wojnie pol­sko-bol­szewick­iej 1920 r. znaczyły żołnierzy-ochot­ników oraz wspo­ma­ga­ją­cych wojsko dusz­pasterzy, tzw. kapelanów lot­nych.

W 2008 r. przy­wróce­nia kokardy nar­o­dowej (które zostało zainicjowane już w 2006 r. w Poz­na­niu), pod­jął się śp. Lech Kaczyńs­ki Prezy­dent Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej. Od tej pory biało-czer­wone kokardy zdo­bią uczest­ników świąt nar­o­dowych – 11 Listopa­da i 3 Maja.

Zgod­nie z zasada­mi pod­kreśla­ją­cy­mi nadrzęd­ność godła her­bowego, a nie pola tar­czy, na którym godło wys­tępu­je, kokardę pol­ską upina się bielą w środ­ku. Tylko jeżeli kokar­da ma być tłem dla przyp­inanego na nią dodatkowo Orła, biel jest na zewnątrz, a czer­wień wypeł­nia środek.

Biało-czerwone kokardy to znak narodowej tożsamości,
stąd zawsze nosimy je na sercu.
Kokarda narodowa to nie kotylion! 

 

/tekst — Tadeusz Jeziorows­ki — członek Komisji Heraldycznej/

 

ZARZĄDZENIE Nr 5/MON
MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 9 kwiet­nia 2014 r.
w spraw­ie sposobu i okolicznoś­ci stosowa­nia sym­boli Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej w jed­nos­tkach Sił Zbro­jnych Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej

ROZDZIAŁ IV
Bar­wy Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej

§ 22.
1. Barw biało-czer­wonych moż­na uży­wać w jed­nos­tkach:
1) namalowanych na sprzę­cie wojskowym;
2) w formie wstę­gi pod­czas uroczys­toś­ci z okazji odsłonię­cia w szczegól­noś­ci tabl­i­cy pamiątkowej, pom­ni­ka, obelisku oraz otwar­cia obiek­tu lub przekaza­nia sprzę­tu;
3) w formie szarfy do deko­racji urny z procha­mi pod­czas pogrze­bów;
4) w formie kokard nar­o­dowych uży­wanych pod­czas uroczys­toś­ci;
5) jako ele­ment deko­racji pod­czas uroczys­toś­ci oraz w salach trady­cji;
6) na drukach i wydawnictwach wojskowych.
2. Udrapowane tkaniny w barwach biało-czer­wonych muszą mieć biały pas u góry, a zaw­ies­zone pio­nowo biały pas z lewej strony, patrząc z przo­du.
3. Kokardy nar­o­dowe w barwach biało-czer­wonych:
1) mogą być uży­wane w szczegól­noś­ci z okazji: Dnia Fla­gi Rzeczy­pospo­litej Pol­skiej, Świę­ta Nar­o­dowego Trze­ciego Maja, Świę­ta Wojs­ka Pol­skiego i Nar­o­dowego Świę­ta Niepodległoś­ci;
2) wpinane są z lewej strony w klapę munduru lub ubioru cywilnego;
3) składa­ją się z dwóch okręgów: białego cen­tral­nego oraz okala­jącego go czer­wonego, o śred­ni­cy 40 do 60 mm, przy czym promień okręgu białego powinien stanow­ić ½ promienia kokardy.

   

   

Podziel się!

Powstanie Wielkopolskie — Zdobycie Ławicy — film dok.

hala-zeppelinow-balon-2

Ław­ica — to w 1918 roku — wios­ka zna­j­du­ją­ca się pod Poz­naniem, gdzie zlokali­zowana była niemiec­ka stac­ja lot­nicza. Tuż po wybuchu Pow­sta­nia Wielkopol­skiego 27. grud­nia 1918 roku stanow­iła ona realne zagroże­nie dla mias­ta i Pow­stańców, gdyż była ostat­nim punk­tem obrony jed­nos­tek niemiec­kich w pobliżu Poz­na­nia.

Tak opisy­wał to Kuri­er Poz­nańs­ki z dnia 08.01.1919 roku:
Zaję­cie stacji lot­niczej w Ław­icy

Komen­da Poz­nańskiej Straży i Bez­pieczeńst­wa odbier­ała już od szeregu dni alar­mu­jące wieś­ci o stacji lot­niczej w Ław­icy. Donos­zono z wszys­t­kich stron o gro­madze­niu się tamże żołnierzy niemiec­kich różnego rodza­ju i broni, żołnierzy Polaków należą­cych do zało­gi lot­niczej stacji nie wpuszczano zupełnie od szeregu dni na stację. Raz po raz prze­dostawały się na zewnątrz pogróż­ki lot­ników niemiec­kich o zbom­bar­dowa­niu mias­ta, zało­ga wznosiła sza­ńce, z okolicznych wsi nad­chodz­iły wieś­ci, że lot­ni­cy planu­ją wskutek odcię­cia od Poz­na­nia rek­wiz­y­cję bydła i żywnoś­ci. Częs­to pojaw­iały się niemieck­ie samolo­ty w kierunku Frank­fur­tu, jak przy­puszczano z żywnoś­cią i amu­nicją oraz instrukc­ja­mi wojskowe­mi. Ofi­cerowie niemiec­cy stacji z porucznikiem Fis­cherem na czele ogłosili wewnątrz tejże stan prawa doraźnego, żywioły pojed­naw­cze wśród zało­gi siła zmus­zono do posłuchu w najwyraźniejszym zami­arze urządzenia z Ław­icy placu zbro­jnego, mającego zgro­madz­ić jak najwięk­szą liczbę żołnierzy wszys­t­kich broni, by w stosownej chwili napaść na Poz­nań.

Wobec takiego stanu rzeczy komen­da pol­s­ka, chcąc uniknąć krwi przelewu, naw­iąza­ła rokowa­nia ze stacją, postaw­iła swo­je żąda­nia, na które ofi­cerowie niemiec­cy stacji odpowiadali wymi­ja­ją­co z wyraźnym zami­arem przewleka­nia układów, jak się wydawało aż do nade­jś­cia spodziewanej odsieczy niemieck­iej.

Tym­cza­sem wśród żołnierzy pol­s­kich rosło coraz sil­niejsze wzburze­nie, zwłaszcza na wieść, że Niem­cy przy­go­towu­ją wszys­tko, aby wysadz­ić w powi­etrze skład­nicę bomb, spal­ić część aparatów lot­niczych i zapasy ben­zyny i na koniec obrzu­cić mias­to i fortecę Poz­nań bom­ba­mi. 
Gdy się okaza­ło, że wszys­tkie kro­ki pojed­naw­cze nie doprowadzą do celu, żołnierze polscy roz­go­ryczeni do najwyższego stop­nia, samorzut­nie wyruszyli w nocy z sobo­ty na niedzielę prze­ciw stacji, otoczyli ją z wszys­t­kich stron i zażą­dali przez par­la­men­tarza naty­ch­mi­as­towej kapit­u­lacji. Posterun­ki niemieck­ie przyjęły ich ogniem mimo, że parl­men­tarz pol­s­ki był jeszcze w obozie. Skutkiem tego wywiąza­ła się ogól­na zacię­ta strze­lan­i­na….”

Tak początek tych wydarzeń opisy­wały gaze­ty w tam­tym cza­sie.
A my zaprasza­my do obe­jrzenia fil­mu doku­men­tal­nego, zre­al­i­zowanego w 2008 roku pt. „Pow­stanie Wielkopol­skie – Zdoby­cie Ław­icy”
w reż. Janusz Sido­ra, emi­towanego przez TVP

Zdobycie_Ławicy-film

Powstanie Wielkopolskie — Zdobycie Ławicy” — film dok. (2008)

Podziel się!

Powstanie Wielkopolskie 1918–1919

dzieci-flagi

Pow­stanie Wielkopol­skie

Oczeki­wane przez wielu, dla wielu zaskaku­jące, ale najbardziej chy­ba dla Niem­ców, którzy w Poz­na­niu, w Wielkopolsce żyli już sobie jak we włas­nym kra­ju, w Prusiech.

Pier­wsza woj­na świa­towa była tragedią dla Świa­ta. Dla Polaków-patri­otów — była nadzieją na zmi­anę sił poli­ty­cznych w Europie. Nadzieją na wol­ność nar­o­du. Nadzieją na odzyskanie państ­wowoś­ci w samym ser­cu płonącego kon­ty­nen­tu. Wielkopolanie — Pola­cy, bo i wielu dawnych kolonistów niemiec­kich zżyło się już z tą ziemią. Gotowali się od trzech pokoleń na sprzy­ja­ją­cy moment. Wiel­ka woj­na, rewoluc­ja bol­szewic­ka panoszą­ca się w Rosji i Niem­czech, umożli­wiały pow­stanie nowego ładu, więc tak poli­ty­cy, jak przed­siębior­cy, ziemi­an­ie, a jeszcze ener­giczniej i spon­tan­icznie lud miast i miasteczek wyczeki­wali chwili, dysku­tu­jąc, gro­madząc broń, pieniądze, zapasy — by w razie czego …? Nie było spotkań rodzin­nych, czy towarzys­kich bez dyskusji kiedy, gdzie, z kim i kto da znak, i jaki, by ruszyć z miejs­ca … Cel dla wszys­t­kich był jas­ny, ale niewielu wiedzi­ało jak orga­ni­zować się w sposób umożli­wia­ją­cy skuteczne dzi­ałanie. Wiedzieli jed­nak o sobie. Wiedzieli o nich także i Niem­cy — ale prze­cież poz­nańskie było niemieck­ie od z górą wieku i miało pruskie pra­wo, więc nic zdarzyć się tutaj według nich nie mogło.

11 listopa­da 1918 roku woj­na skończyła się roze­jmem w Com­piègne.

Rewoluc­ja ludowa prze­jęła doraźnie władzę, więc może też i dla Polaków wybiła właśnie ta godz­i­na, ale co robić w takiej chwili?
Pol­s­ka pod wodzą Józe­fa Pił­sud­skiego zaczęła odradzać się w Warsza­w­ie, na całym Mazowszu, i w Małopolsce … w Gal­icji. Poli­ty­cy w Wielkopolsce liczyli na pozy­ty­wne dzi­ała­nia Francji, Anglii, Amery­ki. A w tym cza­sie ener­giczni młodzień­cy, najczęś­ciej uciekinierzy z armii niemieck­iej, nie mogli czekać, nic nie robić. Oni najbardziej poz­nali zła­manego ducha żołnierza niemieck­iego, który miał dość wal­ki, więc ruszyli z rewolucyjną energią.

W Poz­na­niu — „Zamach na ratusz” 13-tego listopa­da 1918 roku — to pier­wsze zwycięst­wo Pow­sta­nia. Prze­ję­cie siłą kon­troli nad rada­mi robot­ników i żołnierzy, przede wszys­tkim nad radą żołnierzy, było sukce­sem bez prece­den­su. Osła­bi­e­nie dowództ­wa V Kor­pusu wojsk prus­kich, potem zor­ga­ni­zowanie odd­zi­ałów zbro­jnych pod szyl­dem Służ­by Straży i Bez­pieczeńst­wa, w struk­turze armii pruskiej, złożonej z Polaków – POW-iaków zaboru pruskiego. Poli­ty­cy z Naczel­nej Rady Ludowej, na 3–5 grud­nia zwołali do Poz­na­nia Sejm Dziel­ni­cowy, który obradu­jąc uch­wal­ił chęć odrodzenia Pol­s­ki. Wśród powiewu chorąg­wi czer­wonych z Orłem Białym i flag biało-czer­wonych odby­wały się marsze, spotka­nia i nabożeńst­wa. To rozbudz­iło jeszcze bardziej ducha nar­o­dowego we wszys­t­kich dziel­ni­cach dawnej Pol­s­ki pod rzą­da­mi Niemiec.

Przy­jazd na Boże Nar­o­dze­nie Ignacego Paderewskiego, jak bohat­era, jak sym­bolu pow­sta­jącej właśnie wol­nej Pol­s­ki, musi­ał rozpromienić ser­ca Polaków w cią­gle niemieck­iej Wielkopolsce. Nie musi­ał głosić haseł nar­o­dowych – ludzie znów pokaza­li się ze znaka­mi pol­skoś­ci, orła­mi i flaga­mi, chodząc uli­ca­mi pod hotel Bazar … no i te dzieci w licz­bie zaskaku­jącej wszys­t­kich prze­by­wa­ją­cych w Poz­na­niu. Tego Niemiec, zmęc­zony wojną żołnierz prus­ki już nie wytrzy­mał. Wal­czył za Niem­cy, a Niem­cy to Pola­cy? Zaczęły się bur­dy, strze­lan­i­na, zamieszanie, a emoc­je żoł­dact­wa miała studz­ić Służ­ba Straży i Bez­pieczeńst­wa – czyli Pola­cy w mundurach prus­kich i na pruskim żołdzie. 27-my grud­nia 1918 roku — to był tylko impuls, ale w kon­sek­wencji takie pow­stanie musi­ało się udać. W kil­ka dni Poz­nań został opanowany — mag­a­zyny, koszary, zbro­jown­ie, sta­jnie i cały dobytek wojen­ny zgro­mad­zony w twierdzy był w rękach pol­s­kich.

Potem Ław­ica – stac­ja lot­nicza zdoby­ta 6-tego sty­cz­nia 1919 roku w walce – dobrze jed­nak zaplanowanej. Zwycięst­wo bez zbyt­nich strat. Lot­nisko i 200 samolotów w różnym stanie, nowych i starszych dostało się w ręce pol­skie, by wkrótce stać się rdze­niem pol­skiego lot­nict­wa. Najwięk­szy łup wojen­ny w his­torii nowożyt­nej Pol­s­ki i cen­niejszy tym bardziej, że dał rodzącej się Rzecz­pospo­litej przewagę w powi­etrzu w cza­sie wojny z bol­szewika­mi.

Front pow­sta­nia wielkopol­skiego – bo akc­je zbro­jne pow­stańców uru­chomiły się w praw­ie każdym miasteczku i wiosce – określiły rze­ki Noteć i Obra, a na wchodzie zaś, była już Pol­s­ka wal­czą­ca cią­gle z sowieckim bol­szewikiem. Zażarte wal­ki trwały o każdy skrawek zie­mi, by jak najwięk­sza część tej zie­mi znalazła się w rękach Polaków.
W Poz­na­niu, w tym cza­sie, Józef Dow­bor-Muśnic­ki, mianowany w sty­czniu 1919 roku dowód­cą Pow­sta­nia Wielkopol­skiego, orga­ni­zował reg­u­larną armię, która 26-tego sty­cz­nia, na placu wów­czas jeszcze Wil­hel­mowskim w Poz­na­niu, złożyła uroczys­tą przysięgę. Tworzyła się armia wielkopol­s­ka, która w kil­ka miesię­cy liczyła 60 tysię­cy dobrze uzbro­jonego i wyek­wipowanego żołnierza.
Jed­nocześnie jed­nak pow­stań­cy toczyli krwawe boje o Żnin, Szu­bin, Rynarze­wo i Kcynię, dalej o Chodzież, Zbąszyń, Leszno i Raw­icz bijąc się o każdą wioskę, każdy las i pole. Krwa­wo sta­bi­li­zował się front na grani­cach Wielkopol­s­ki, a już wczes­ną wios­ną 1919 roku Rzecz­pospoli­ta wołała o wspar­cie – pod Lwów.
Pow­stanie ofic­jal­nie zakończyło się 16 lutego 1919 roku roze­jmem w Trewirze, który rozsz­erzał na front pow­stańczy zasady roze­j­mu w Com­piègne. Ale dopiero 28 czer­w­ca 1919 odbyła się ofic­jal­na cer­e­mo­nia pod­pisa­nia trak­tatu wer­sal­skiego, który ostate­cznie przyz­nał Wielkopol­skę rodzącej się Polsce.

Więcej infor­ma­cji, fak­tów his­to­rycznych i wspom­nień w dal­szych artykułach i filmie:

plan_bitwy_Ławica

Zdobycie Ławicy 06.01.1919

M-Paluch_rezerwa

Mieczysław Paluch — film

Kurier-duzy

Przysięga Wojsk Wielkopolskich

Podziel się!