Czysta energia — Słońce

Słońce jako źródło energii. A czy jest inne? Czy jest więk­sze źródło energii w naszej “okol­i­cy”? Cały, tak zwany, Nasz Układ Plan­e­tarny ist­nieje dzię­ki słońcu i dzi­ała w opar­ciu o jego energię, w sen­sie pier­wot­nym albo wtórnym. Film opowia­da skąd pochodzi ta tzw. czys­ta ener­gia  oraz o zasadach i meto­dach przetwarza­nia energii słoń­ca w energię przy­dat­ną człowiekowi — w ciepło i prąd elek­tryczny.

Wszys­tko to, co jest życiem na Zie­mi, nauczyło się wyko­rzysty­wać energię słoneczną na wiele sposobów. Rośliny rozwi­ja­ją się dzię­ki foto­syn­tezie. Ludzie nauczyli się budować elek­trown­ie słoneczne, czyli urządzenia i insta­lac­je, które zamieni­a­ją fotony docier­a­jące ze Słoń­ca na ciepło lub na prąd elek­tryczny. W filmie staramy się wyjaśnić, jak jest to możli­we. Dziś potrafimy już „wys­taw­iać” na Słońce urządzenia, które napędza­ją sil­ni­ki niewiel­kich pojazdów, zasi­la­ją lampy, kli­matyza­to­ry w mieszka­ni­ach, chłodziar­ki w mag­a­zy­nach. Inne urządzenia to — kolek­to­ry ogrze­wa­jące wodę, którą wyko­rzys­tu­je­my do mycia czy ogrze­wa­nia.

Wszys­tkie te urządzenia, choć trwałe i niedro­gie, cią­gle są mało wyda­jne. Naukow­cy, pracu­ją nad nowy­mi tech­nolo­gia­mi. Są już sztucznie wyt­warzane bar­wni­ki, które reagu­ją na światło bard­zo szy­bko, pro­duku­jąc energię. Wyda­je się, że w niedługim już cza­sie, tylko od poli­ty­ki gospo­dar­czej zależeć będzie, czy nadal będziemy spalać węgiel, czy też Słońce — jak w przy­rodzie — stanie się głównym źródłem zasi­la­nia stwor­zonych przez człowieka aparatów i urządzeń.

Słońce, to taka przy­jaz­na bom­ba wodor­owa”

– tymi słowy rozpoczy­na, nasz film, pro­fe­sor Paweł Rudawy, astronom z Uni­w­er­syte­tu Wrocławskiego.
Oczy­wiś­cie jest to wypowiedź w kon­tekś­cie naszego rozu­mienia „Czys­tej Energii” – czyli, Słoń­ca jako ziem­skiego źródła zasi­la­nia.
Sfor­mułowanie piękne i prz­er­aża­jące, bo wiemy jak dzi­ała skon­struowana przez ludzi bom­ba wodor­owa… by siać zniszcze­nie na niewyobrażal­ną skalę.
Podob­nie na Słońcu, dzieją się rzeczy niesamowite i potężne, lecz są wystar­cza­ją­co daleko, byśmy mogli je potrak­tować jako zasi­lanie dla zie­mi i ziem­s­kich urządzeń wymyślonych przez ludzi.

Może­my też Słońce podzi­wiać.
Zjawiska na Słońcu, obser­wu­ją i bada­ją naukow­cy, dzię­ki spec­jal­isty­cznym satelit­om, dzisi­aj już bez prz­er­wy. Robią to z cieka­woś­ci oraz, aby próbować przewidzieć możli­we wielkie i małe zdarzenia ziem­skie, które przy­czynę swo­ją mogą mieć w akty­wnoś­ci Słoń­ca.

Z tej jego twór­czej akty­wnoś­ci, próbu­je­my też — na swój ludz­ki sposób korzys­tać … jeśli grze­je, to niech robi to, także wtedy i tam, gdzie chce­my i tak, jak chce­my…
Na wielką jed­nak skalę wyda­je się to niewykon­alne. Na małą zaś, cią­gle — pro­dukc­ja prą­du elek­trycznego ze energii Słoń­ca — nie wychodzi nam, w zadawala­ją­cy sposób.

Słońce może­my w przy­bliże­niu uważać za źródło energii czys­tej i niewycz­er­pu­jącej się.
Głównie dzię­ki Słońcu, na Zie­mi ist­nieją warun­ki, dzię­ki którym jest życie we wszel­kich znanych nam i niez­nanych jeszcze prze­jawach. Ener­gia ze Słoń­ca jest czys­ta, bo pod­czas jej wyko­rzysty­wa­nia nie pow­sta­ją szkodli­we pro­duk­ty uboczne, tak jak pod­czas np. spala­nia.

Trak­tu­je­my też Słońce, jako źródło „niewycz­er­pu­jącej” się energii, w spec­jal­nym rozu­mie­niu. Wiemy, że Ono kiedyś zgaśnie, lecz będzie do w bard­zo, bard­zo odległej przyszłoś­ci i zan­im to nastąpi, wydarzy się tak wiele, że ludzkość na pewno tego nie przetr­wa — żyjąc jak dziś, na Zie­mi.
Od źródła energii „czys­tej”, wymagamy by, dawało nam wystar­cza­ją­co dużo energii, byśmy mogli robić to wszys­tko… „co nam przyjdzie do głowy”, oraz by – ani ta ener­gia, ani cały kon­tekst jej wyt­warza­nia, przesyła­nia i korzys­ta­nia z niej nie szkodz­ił niko­mu i niczemu.
Tak było­by doskonale.

Na razie wychodz­imy z doświad­czenia, że wszys­tko, co z natu­ry tego świa­ta, co wyt­worzyła wcześniej przy­ro­da jest dobre. Uważamy tak, bo kon­sek­wenc­je tego są jakoś sprawd­zone — takie przy­na­jm­niej mamy mnie­manie. Choć nie we wszys­t­kich aspek­tach sprawdza się ono w prosty sposób.
Wszytko zaś, co my (ludzie) wyt­warza­my, choć­by dzię­ki prz­eróżnym odkryciom naukowym, – czyli to, co jest „sztuczne” – niesie ze sobą niesprawd­zone — w odpowied­nio długiej i sze­rok­iej per­spek­ty­wie — kon­sek­wenc­je … częs­to negaty­wne dla przy­rody lub dla nas.
Dlat­ego szuka­jąc „czys­tej energii” sięgamy do źródeł pier­wot­nych i odnaw­ia­ją­cych się. Jest tak, bo doświad­czyliśmy już, że nawet to, co pow­stało w sposób niby nat­u­ral­ny, acz jest wyt­worem wtórnym, jak węgiel czy ropa naftowa, wyko­rzysty­wane w nad­mi­arze ter­az, szy­bko wycz­er­pu­je się, zostaw­ia­jąc szkodli­we odpady. Te, jak różnego rodza­ju spaliny, musi prze­r­o­bić dzisiejsza przy­ro­da oraz nasze dzisiejsze ludzkie płu­ca. A ropa, węgiel pow­stały z roślin, które obu­marły tysiące lat temu. Dlat­ego jeśli pal­imy je, to pow­sta­je w dzisiejszej atmos­ferze znaczny nad­mi­ar spalin, zatruwa­jąc powi­etrze i odd­zi­ału­jąc na kli­mat.

Ener­gia Słoń­ca zaś, pow­sta­je wystar­cza­ją­co daleko, by pod­czas pro­ce­su jej pow­stawa­nia, nie zniszczyć nas od razu. Ener­gia ta dociera do Zie­mi w odpowied­niej iloś­ci, by nasy­cać sobą wszys­tko i wszelkie życie. Ziemia, przez mil­iony lat, wyt­worzyła też sys­te­my zabez­pieczeń, które chronią nas przed nieko­rzyst­ny­mi dodatka­mi, które wyt­warza Słońce w trak­cie reakcji pro­duku­ją­cych „czys­tą energię”.
Dziś wiemy już bard­zo wiele o energii słonecznej. Wiemy jak ją zamieni­ać na prąd elek­tryczny.
Mamy jed­nak cią­gle prob­le­my z jej wyko­rzys­taniem w sposób opty­mal­ny i na odpowied­nią skalę, niezbęd­ną dla naszych potrzeb.

Nieprz­er­wanie, więc, korzys­tamy z trady­cyjnych źródeł, które uznal­iśmy już za „nieczyste” i wycz­er­pu­jące się. Przy­czyną tego jest… jak zwyk­le – „wiel­ka poli­ty­ka”, „glob­al­na gospo­dar­ka”, „bezl­i­tosna ekono­mia”, niedosyt jawnych (możli­wych do powszech­nego wyko­rzys­ta­nia) tech­nologii, które były­by proste w wyko­rzys­ta­niu, które nie powodu­ją pow­stawa­nia innych pro­duk­tów (tzw. ubocznych), stanow­ią­cych nowy prob­le­mem dla świa­ta odsunię­ty ter­az, na jak­iś czas.
W filmie naszym — O Słońcu — prezen­tu­je­my, czym jest Słońce, jako źródło; jakie już ist­nieją sposo­by przetwarza­nia docier­a­ją­cych do nas „promieni słoń­ca” na prąd elek­tryczny czy na ciepło.
Otwarte jest pytanie, – jakie są nowe tech­nolo­gie przetwarza­nia energii ze Słoń­ca w prąd czy ciepło? – Wiemy, że są… na razie mało wyda­jne. Naukow­cy pracu­ją nad nowocześniejszy­mi meto­da­mi i… dużo wskazu­je na to, że są już takie… ale — jak z wielo­ma rzecza­mi na naszej zie­mi — są, ale cią­gle i tylko, w zasięgu ręki…

J.S.

Kole­jne filmy z cyk­lu to:

vlcsnap-2013-12-02-18h33m38s118

Czysta energia — Biomasa

vlcsnap-2013-12-03-19h44m38s75

Czysta energia — Woda

vlcsnap-2013-12-03-19h05m19s105

Czysta energia — Geotermia

vlcsnap-2013-12-03-20h28m30s217

Czysta energia — Wiatr

Podziel się!